System komunikacji motocyklowej – intercom

Spędzając wiele godzin w trasie, przemierzając tysiące kilometrów, trudno dziś sobie wyobrazić brak komfortu w postaci możliwości swobodnej komunikacji. Wymiana myśli, spostrzeżeń, refleksji i doświadczeń, jest tym czym chcesz się dzielić w danej chwili, a nie czekać do najbliższego postoju – bo po prostu zapomnisz… Od przekazywania sobie rzeczy istotnych do zwyczajnej rozmowy – to zapewnia nam w podróży system komunikacji motocyklowej tzw. Intercom.

W modelach Electra Harley’a, którymi podróżujemy od początku naszych wspólnych wypraw, korzystaliśmy z rozwiązań fabrycznych stosowanych w tych motocyklach, czyli interkomów przewodowych. Cały układ elektroniczny był elementem systemu audio motocykla, do którego przewodowo podłączaliśmy nasze kaski, wyposażone w mikrofon i słuchawki dedykowane dla całego systemu.

Rozwiązanie fabryczne funkcjonowało bez większych zastrzeżeń. Obsługiwane było z kierownicy lub guzików dostępnych z poziomu pasażera. Całość dosyć prosta, funkcjonalna, nie generujące dodatkowych kosztów (element wyposażenia) i nie wymagająca ładowania. Niestety intercom ten miał ograniczonym zasięg (przez długość kabli), a więc w zasadzie możliwy był do użytkowania jedynie z poziomu siedzenia motocykla. Największy mankament ujawniał się dopiero po dłuższym i intensywnym czasie użytkowania, połączenia przewodowe (gniazda interkomu i przewód ) miały tendencję do szybkiego zużycia, czego efektem było pękanie gumowej otuliny przewodów i wyrabianie się gniazd, co z kolei skutkowało uciążliwym trzaskaniem w słuchawkach naszych kasków. Wydawałoby się to pozornie drobiazgiem, ale w rzeczywistości stwarzało duży dyskomfort w użytkowaniu.

Podróże po Ameryce realizowaliśmy również na Elektrze Harley’a, ale w wersji Classic, która wówczas nie miała seryjnie montowanego intercomu. Jako, że kaski mieliśmy już wyposażone w słuchawki Harleya, wpadliśmy na pomysł zlecenia wykonania centralki intercomu, która mogłaby działać podobnie do montowanego wtedy systemu w wyższych modelach np. Ultra Classic.

Na zamówienie została wykonana niewielka „centralka”, która została umiejscowiona pod kufrem centralnym. Okablowanie zostało również nieco zmienione w stosunku do fabrycznego rozwiązania. Zastosowano grube, proste przewody zamiast spiralnych, zakończone wtyczkami typu Jack.
Włączanie układu wyprowadzone zostało pod guzik ACC obok stacyjki motocykla, a włączanie samych mikrofonów każde z nas miało dowolnie umiejscowione w komfortowym dla siebie miejscu. Z tak przygotowanym zestawem komunikacji motocyklowej zrealizowaliśmy trzy amerykańskie podróże w latach 2017-2019.

Centralka interkomu zamontowana pod kufrem centralnym

Czy ten nasz „patchworkowy” interkom spełnił swoje zadanie? Zdecydowanie tak! Pomijając fakt że dwukrotnie (w absolutnej ulewie) zamokły nam gniazda jack i do czasu, aż całkowicie wyschły kompletnie się nie słyszeliśmy. Praktycznie nie mieliśmy problemów z trzaskającymi kablami. Ponadto funkcja włącz/wyłącz zdała dużo lepiej egzamin, nie trzymanie guzika jak w walkie-talkie, który był stosowany w oryginale H-D.

Po zakończeniu Wyprawy przez Amerykę Centralną wraz z decyzją o zmianie kasków postanowiliśmy zrezygnować z oldschool’owych przewodowych intercomów na rzecz nowoczesnych rozwiązań bezprzewodowych, z którymi jak dotąd nie mieliśmy zupełnie styczności.

Na rynku funkcjonuje co najmniej kilkudziesięciu producentów oferujących różne rozwiązania w tym zakresie, mających jeden wspólną funkcję – bezprzewodową komunikacją pomiędzy co najmniej dwoma użytkownikami.

Wiosną 2020 do naszych Schuberth’ów C3 trafiły testowo zestawy bezprzewodowe MaxTo M2, cieszące się niezłymi opiniami użytkowników korzystających z tego rozwiązania. Układy dość proste, funkcjonujące w oparciu o technologię Bluetooth, pozwalające sparować oprócz drugiego rozmówcy (pasażera), także telefon i jeszcze jednego użytkownika (skromna wersja tworzenia grupy). Dodatkowo wyposażone były w funkcję radia FM.

Słuchawki i mikrofon łączą się z centralką za pomocą jednej wtyczki micro usb. Ładowanie odbywa się poprzez drugie gniazdko, również micro-usb zabezpieczone gumową zatyczką.
Całość, po zainstalowaniu w kaskach, należało oczywiście sparować (osobno tel, osobno drugiego użytkownika, osobno dodatkowego rozmówcę). Już przy pierwszych jazdach testowych, mimo wielu pozytywnych opinii innych użytkowników, nasz entuzjazm był dość umiarkowany.
Jakość rozmów pomiędzy nami na dostatecznym poziomie, która co zaskakujące poprawiała się, kiedy byliśmy od siebie w nieco większej odległości. Wg producenta max. zasięg tego urządzenia to 900 m, rzeczywisty to jakieś 400 m.
Ogólnie jakość dźwięku w słuchawkach oceniamy średnio, chociaż pochwalić należy mikrofon i funkcję redukcji szumu, bo przy połączeniach telefonicznych nasi rozmówcy chwalili jakość rozmowy. Porównując zatem połączenie przez interkom z jakością połączenia telefonicznego, znacznie lepiej wypada to drugie.
Wspomniałem jeszcze o radiu FM – podobnie szału nie ma, z drugiej jednak strony czegóż oczekiwać od odbiornika wielkości 2×5 cm – raczej nie lampowego brzmienia… Do całości oceny tego zestawu dochodzą sporadyczne problemy z parowaniem poszczególnych urządzeń. Po wyłączeniu i ponownym włączeniu zdarzało się, że zestawy zapominały o sobie, a ponowne ich resetowanie i parowanie zajmowało czas… O aplikacji, czy wzbudzaniu rozmowy głosem nie ma tutaj w ogóle mowy, zatem nie oceniamy bo tych opcji nie ma.

Podsumowując, jest to rozwiązanie mogące całkiem nieźle spełnić oczekiwania nieco mniej wymagającym użytkownikom, nie sprawdzi się jednak w długiej i wymagającej podróży. Tutaj ewidentnie kwestia ceny przekłada się bezpośrednio na jakość sprzętu – ciężko w tym temacie o kompromisy.

Końcem lipca 2020 otrzymaliśmy do testów zestawy jednego z wiodących producentów systemów bezprzewodowych dla motocyklistów: Cardo Packtalk Bold Duo – najwyższy oferowany model interkomów tej firmy.

Urządzenia zostały zainstalowane do kasków Schuberth’a E1. Całość zestawu już na pierwszy rzut oka wzbudziła nasze zaufanie. Sama instalacja przebiegła błyskawicznie i nie wymagała żadnej ingerencji w konstrukcję kasków. Wszystkie elementy świetnie wykonane: przewody, wtyczki, mikrofony, słuchawki (JBL!) są solidnej jakości.
Każdy z zestawów po zamontowaniu w kasku, wymaga zainstalowania aplikacji na smartfonie, poprzez którą później konfigurujemy urządzenie i możemy je także obsługiwać. Sparowanie Cardo Packtalk Bold Duo to zaledwie moment i jest to w zasadzie czynność, której nie powtarzamy, no chyba ze dochodzą nam kolejni użytkownicy grupy, z którą jeździmy (max 16 osób).
Każdorazowo po wyłączeniu i ponownym włączeniu urządzeń parują się one błyskawicznie ze wszystkimi innymi zdefiniowanymi (drugi Packtalk, telefon, nawigacja etc…) Jakość rozmowy – bez zastrzeżeń! Jakość połączeń telefonicznych, słuchania muzyki z telefonu, radia fm, komunikatów z GPS’a podobnie! Wszystko to funkcjonuje dokładnie tak jak sobie to skonfigurujemy! Do rozmowy telefonicznej możemy dołączyć innego użytkownika naszej grupy, a słuchana muzyka, radio, komunikaty z navi przyciszą się automatycznie, jeśli określimy priorytet rozmowy między sobą…
Reasumując – w pełni definiowalny sprzęt!
O czasie użytkowania przy w pełni załadowanej baterii, na tą chwile jeszcze trudno nam mówić. Producent podaje 13h. Biorąc pod uwagę jakość i funkcjonalność tego sprzętu, jesteśmy w stanie uwierzyć w te zapewnienia.
To tak naprawdę nasze pierwsze wrażenia, ale są bardzo pozytywne. Sprzęt nadal testujemy, więc o naszych odczuciach będziemy Was jeszcze informować.
Póki co nie nie mamy zastrzeżeń: Jakoś i funkcjonalność – MEGA!!!

Leave a Reply