18 myśli na temat “Dzień 19: Oaxaca, MX -> Santa María del Tule, MX -> Hierve el Agua, MX -> Magdalena Tequisistlán, MX

  1. Oj, trudno będzie zaspokoić Wasze podniebienia po powrocie…:) Powodzenia w odkrywaniu Nowych Smaków!!! Koniecznie zbierajcie przepisy:)

  2. Cudnie tam , ale te robale dla mnie nie do przelkniecia tfuj . Jesli to Palmetto a tak mi to wyglada to zabije Cie Elcia za zblizenie obiektywu tfujjjjjjjjjjjjjjjjjjjj ,kawa poranna mi nie smakuje 🙂 Reszta inny , piekny swiat . Buziaki dla Was .Zdjecia rewelka

  3. Jeżeli ludzi nadto nie krępują przepisy sanitarne, skarbowe, warunki techniczne, ustalenia planów, kodeksy drogowe, etc., to żyją inaczej. Więcej tam beztroski, radości, czasu na zabawę, więcej miejsca na pomysłowość i kreatywność mieszkańców. Bezpiecznej drogi i kolejnych mocnych wrażeń.

  4. Codziennie czekamy, z wypiekami na twarzy, na kolejną relację. Rewelacja!!! Liczymy na opowieści po powrocie.

  5. Coś pięknego! Ładujcie baterie ile możecie, tak by wystarczyło Wam znowu do przyszłego roku 🙂
    Widać całkowicie inny świat tam mają. Mam wrażenie, graniczące z pewnością, że czas się dla nich zatrzymał i są o wiele szczęśliwi od nas…cywilizowanych Europejczyków.

    1. To nie kwestia zatrzymania czasy, ale dużo bogatszej i wciąż pielęgnowanej tradycji i większego luzu w podejściu do życia. W miastach są wszystkie dobra „cywilizacji”, praktycznie na każdej wsi nie ma problemu z dostępem do internetu, ale tu jest inne podejście do życia i to właśnie robi różnice miedzy tym co tu, a Europą.

    1. Oczywiście, że tak 😁 Trudno mówić o smaku chapulines (świerszcza), głównie było czuć wyraziste przyprawy….takie dość ostre mini chipsy 😜

Leave a Reply