Nawigacja GPS

W dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić podróżowanie bez nawigacji. Patrząc wstecz, wielu z nas niejednokrotnie z niedowierzaniem zastanawia się jak ówcześni podróżnicy dawali sobie radę. Cóż, być może kiedyś żyło się nieco prościej i spokojniej, było więcej czasu na rozmowę z drugim człowiekiem, a sama papierowa mapa musiała zwyczajnie wystarczyć… i wystarczała.
Czasy się zmieniły i chyba każdy, nawet nie podróżując, korzysta z różnego rodzaju urządzeń nawigacyjnych. Często, nawet jeśli dobrze znamy trasę, różnego rodzaju aplikacje pomagają nam uniknąć korków, informują nas o zdarzeniach drogowych i wypadkach, a nawet o ruchu i długości kolejki w ulubionym sklepie 😉 – takie czasy.
Mimo tych udogodnień, każda podróż w naszym przypadku ma początek na zwykłej papierowej mapie.

Planowanie ogólnego zarysu wyprawy zaczyna się od wbijania pinezek do zawieszonej na ścianie mapy, które później łączymy jedną linią otrzymując szkic planu podróży. Wszystko w kolejnych etapach planowania zostaje doszczegółowione, a mapy papierowe zabieramy ze sobą w podróż. Zapytacie po co? Ano po to aby mieć szerszy pogląd na region w którym akurat jesteśmy, a pytając miejscowych o drogę, naprawdę łatwiej uzyskać informacje wyjmując papierową mapę, niż przesuwać palcami po niewielkim wyświetlaczu nawigacji lub telefonu.

Opowiemy co nieco o nawigacjach motocyklowych, z których korzystamy. Zmieniało się to na przestrzeni lat.
Wspólne podróże po Europie zrealizowaliśmy na oryginalnej nawigacji Harley’a, w którą nasz ówczesny motocykl FLHTK 2014 miał wbudowaną w standardzie. Dziś po 4 latach od rozstania z tamtą maszyną mamy tylko pozytywne wspomnienia po przejechanych wspólnie ponad 44 tyś km.

Amerykańskie podróże rozpoczęliśmy z naszą „babcią”:  FLHTC ’97 którą musieliśmy wyposażyć w jakieś narzędzie GPS. Z uwagi na jak zwykle ograniczony budżet na wszelkie extrasy, podjęliśmy decyzje, że pojedziemy na mapach google’a w wersji off-line wyświetlanych z telefonu oraz na maps.me (na Kubie – głównie maps.me – tam amerykański potentat ma ograniczone zasięgi).
Dokładność map i wskazywanie wybranych punktów sprawdziło się w 100%, natomiast sam telefon jako nawigacja motocyklowa już nie do końca.

Smartfony są genialnymi urządzeniami mającymi wiele różnych funkcji przy swoich niewielkich rozmiarach, ale podróże motocyklowe rządzą się swoimi prawami i często trudno w nich o kompromisy. Tak właśnie jest jeśli chodzi o nawigowanie ze smartfonów. Mimo coraz doskonalszych obudów narażanie telefonów na działanie w wysokich temperaturach, konieczność ciągłego ładowania i duże prawdopodobieństwo mechanicznego uszkodzenia powodują, że one zwyczajnie cierpią użytkowane w ten sposób. Jeśli podróżujemy samochodem – ok, możemy nawigować ze smartfona, ale na motocyklu, w drugiej trasie, niestety to się nie sprawdza. Ponadto zwykle ograniczone menu darmowych aplikacji (być może w płatnych jest inaczej) w bardzo skromny sposób informuje nas o parametrach trasy i jej pokonywania.

W czerwcu 2019 roku, testowo, do naszego wyposażenia podróżnego dołączyliśmy nawigację Garmin Montana 610. To prosty, niezawodny, dość leciwy sprzęt, sprawdzony i nadal chętnie używany przez podróżników. Niewielki wyświetlacz, nieco archaiczny interface, brak komunikacji Bluetooth, a mimo to posiada wiele przydatnych funkcji, dzięki którym jest wciąż cenionym narzędziem wśród overlanderów. Oprócz praktycznie wszystkich danych dotyczących podróży, ciągłej rejestracji trasy, istnieje także możliwość wczytania dowolnych map z bazy danych Open Street Maps, które są dostępne w darmowej wersji. Zatem mamy dostęp do każdego typu dróg, które zostały zdefiniowane: od autostrad, przez górskie szlaki, po drogi wodne (bo dla żeglarzy to urządzenie jest również przeznaczone). Zatem Montana 610 mimo, że leciwa nadal z powodzeniem sprawdza się jako towarzysz podróży.

W lipcu tego roku trafił do nas do przetestowania przed podróżą po Ameryce Południowy nowy model Tom Toma Rider 550. Nowoczesna nawigacja, która cieszy się bardzo dobrymi opiniami motocyklistów. Sprzęt, jak przystało na aktualne standardy wyposażony w nowinki technologiczne, takie jak Bluetooth czy Wi-Fi, działający błyskawicznie, z designem urządzenia i jego interfejsu spełniającym oczekiwania wymagających odbiorców.

Duży, wyraźny wyświetlacz z czytelnymi parametrami trasy, oznaczeniem stacji benzynowych oraz fotoradarami, które mamy po drodze. Urządzenie automatycznie wyszukuje aktualizacji po przyłączeniu do sieci Wi-Fi.
Możliwość sparowania Tom Toma z zestawem głośnomówiącym oraz telefonem daje nam możliwość odbierania rozmów telefonicznych bezpośrednio z nawigacji, a także informacje o korkach czy utrudnieniach na drodze jeśli takie się pojawiają na naszej trasie.
Możliwości dowolnego konfigurowania trasy oraz dostęp do bazy danych Tom Toma stwarza wiele różnych możliwości poznania wydawałoby się dawno już odkrytych miejsc. Można na przykład wybrać ekscytującą trasę, która zawiera interesujące lub wymagające drogi i, jeżeli to możliwe, omija drogi ekspresowe. W tej opcji określa się także poziom krętości drogi oraz liczbę wzniesień.
Dodatkowo komfort planowania trasy poprzez dedykowaną stronę internetową lub aplikację w telefonie daje dodatkową frajdę z ustalania podróży – oczywiście wszystko jest automatycznie przesyłane do Tom Tom’a przez Bluetooth lub Wi-Fi. Choć to urządzenie testujemy od 2 miesięcy głównie na trasach po Polsce i Czechach – bardzo nam przypadło do gustu.
Tom Toma Rider’a 550 zabierzemy również ze sobą w następną podróż po Ameryce Południowej, a o naszych wrażeniach z kolejnych jej testów z podróży z przyjemnością będziemy Was informować.

2 myśli na temat “Nawigacja GPS

  1. W sierpniu pojeździłem w alpach ,jeździłem na nawigacji oryginalnej HD, miałem duże obawy, w Europie prowadziła mnie spoko to w Polsce już nie 🤔musze zaktualizować , ponieważ w Polsce nie widzi dróg wybudowanych po 2016. Ale fakt ze nad tomtom się zastanawiam jako dodatkowa 🤔

    Polubione przez 1 osoba

    1. Z aktualizacjami navi HD to jest skomplikowana sprawa tym bardziej jeśli motocykl jest w wersji USA. Tom Tom ma dożywotni update map, który aktualizuje się po połączeniu z Wi-Fi! Naprawdę fajne urządzenie!! 👍👍👍

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s